Dziecko i narty. Jak z malucha zrobić zucha?

Dziecko i narty. Jak z malucha zrobić zucha?

Artykuł pochodzi z miesięcznika

Narciarstwo jest cudowne - łączy w sobie ruch na świeżym powietrzu, ze wspaniałym górskim krajobrazem w tle, umożliwia kontakt z naturą, a także jest świetnym sposobem na rodzinne spędzanie czasu.

Rozmowa z Izą Wysocką, instruktorka ze Szkoły Narciarskiej Strama

Od kiedy można zacząć uczyć dziecko jazdy na nartach?

Rozpoczęcie nauki jazdy na nartach jest sprawą indywidualną, wszystko zależy od dziecka, jego chęci i sprawności motorycznej.

Można zacząć uczyć maluchy już w wieku 3 lat. Taka nauka musi być prowadzona w formie zabawowej i najlepiej pod okiem osoby kompetentnej, mam na myśli Instruktorów Narciarstwa. Ewentualnie uczyć może ktoś bliski dziecku, kto potrafi jeździć na nartach.

Bardzo ważne jest, aby dziecku dobrze kojarzył się pobyt na stoku, żeby było wesoło, sympatycznie, bezpiecznie, żeby był to czas spędzony z mamą, tatą, z rodzeństwem. Jeżeli w taki sposób zaaranżujemy pierwsze kroczki narciarskie naszej pociechy, dziecko ?połknie bakcyla" i z niecierpliwością będzie czekało na kolejne wyjście na narty i na kolejną zimę...

5 kroków, jak zachęcić malca do nauki?

1. Poznajemy sprzęt

Jeszcze w domu, zanim wyjedziemy z dzieckiem na wypoczynek w góry, warto pozwolić mu zapoznać się ze sprzętem, pozwolić ?ponosić" buty narciarskie, postać na nartach, żeby sprzęt, którym będzie posługiwać się w górach, nie był odbierany przez dziecko jako zagrożenie i zupełnie nowa rzeczywistość.

2. Przygotowujemy ?bazę"

Przed planowanym wyjściem na narty rozmawiajmy z dzieckiem o narciarstwie, opowiadajmy mu, jak jest fajnie, miło i wesoło na stoku i zachęcajmy do nauki, wyjaśnijmy, dlaczego warto. Krótko mówiąc, stwórzmy dobrą ?bazę".

3. Zabawa na śniegu

Będąc już na miejscu można ubiec się do małego podstępu. Przychodzić z dzieckiem na stok, pozwalać bawić się i obserwować, jak inne dzieci dobrze się bawią, zaproponować jazdę na bardzo łatwym stoku, na którym jest kolorowe przedszkole narciarskie....

4. Pozwólmy obserwować

Warto, żeby dziecko obserwowało narciarzy, zwłaszcza dzieci, żeby zdało sobie sprawę, że takie same maluchy jak on potrafią jeździć na nartach. Dobrze jest, jeżeli kolega lub koleżanka już potrafią jeździć i opowiedzą swoje doświadczenia.

5. Nic na siłę

Czasem zdarza się, że dziecko, mając kilka latek, mimo stworzenia mu dobrych warunków, nie chce jeździć na nartach, wtedy nie należy zmuszać, należy odczekać jakiś czas i próbować ponownie.

Jak lepiej i skuteczniej uczyć dziecko jazdy na nartach - samemu (pod warunkiem że się potrafi), czy powierzyć to zadanie instruktorom?

Czasem rodzice, którzy sami potrafią jeździć na nartach zakładają, że bez problemów nauczą dziecko, jednak nie zawsze przynosi to spodziewany efekt. Dzieje się tak z różnych powodów.

Po- pierwsze, rodzice często sami są samoukami narciarskimi (i nie ma w tym nic złego), i nie widzą że dziecko popełnia jakiś błąd, lub nie potrafią dokładnie wytłumaczyć jak go naprawić, a wiemy, że najtrudniej jest wykorzenić nawyki, które ?weszły w krew".

Po- drugie, i to wiem z doświadczenia, dziecko w stosunku do instruktora ma większy respekt niż do rodzica, bardziej się mobilizuje, stara, dokładnie słucha i przez to lekcje są o wiele bardziej efektywne.

Po- trzecie, zawsze lepiej się uczyć w grupie rówieśników, gdzie jest i zabawa i trochę rywalizacji, dzieci przez to mobilizują się nawzajem.

Czym powinni kierować się rodzice wybierając szkółkę narciarską?

Dobrze jest dowiedzieć jak najwięcej o danej szkółce, posłuchać lub poczytać opinie na jej temat, koniecznie sprawdzić, czy dana szkoła ma licencję. Bardzo ważnym jest dowiedzieć się, jaki instruktor prowadzi zajęcia dla dzieci - czy jest to osoba kontaktowa, sympatyczna i czy będzie autorytetem dla naszej pociechy. Zapytajmy również o to, jakie formy nauczania dzieci proponuje szkoła, czy są różnorodne? Dla rodziców dzieci młodszych, zupełnie początkujących istotną na pewno informacją będzie, czy szkółka jest w stanie zapewnić indywidualną naukę dla dziecka.

Podczas zajęć, zwłaszcza pierwszych, dobrze, aby rodzice byli w pobliżu, dziecko będzie czuło się bezpieczniej.

Po takich zajęciach ważna jest opinia dziecka, czy mu się podobało, czy jest zadowolone i czy będzie chciało dalej kontynuować naukę.

Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice?

Największym psychicznym problemem dla maluszków w wieku 3-4 lat jest pozostanie z obcą osobą bez mamy i taty przez jakiś czas. Pierwszy dzień w szkółce narciarskiej przypomina pierwszy dzień w przedszkolu. Tu bardzo ważne jest nastawienie rodziców na to, że będą musieli zostawić malca pod opieką instruktora. Często już z daleka widać przerażenie i masę wątpliwości na twarzy mamy lub taty prowadzących dziecko do szkółki. I skąd wobec tego dziecko ma czerpać pewność, że czeka na nie wspaniała przygoda, skoro rodzice są tak bardzo zaabsorbowani myślami tłoczącymi się w głowie: czy dziecku się spodoba, czy poradzi sobie, czy nie rozpłacze się już po chwili, gdy straci rodzica z oczu? A powinno być inaczej: warto całą uwagę dziecka odciągnąć od stresującej sytuacji. Skupić ją bardziej na tym, by zachęcić malca do wytężenia uwagi podczas zajęć, by potem mamie i tacie wszystko pokazać lub nauczyć nowych umiejętności ukochanego dziadka...

Nie warto co chwila dziecku uzmysławiać, że ?przez chwilkę mamy nie będzie", ponieważ dziecko i tak nie zdaję sobie sprawę z tego jak długo taka chwila potrwa, a jest to najlepsza droga do tego, aby skutecznie zepsuć dziecku dzień. Zupełnie inny skutek będą miały słowa zachęty, które rozbudzą dziecięcą ciekawość i chęć dołączenia do grupy, która już robi wiele ciekawych rzeczy.

Jak dobrać odpowiednie narty i buty dla malucha?

Buty Narciarskie powinny być troszkę większe niż te do chodzenia i wygodnie leżeć na nodze. Nie mogą też zbyt mocno ściskać stopę.

Buty mają klamry i dzięki którym można łatwo regulować jak mocno chcemy zapiąć buta.

Polecam narty taliowane, ważna jest długość nart, najlepiej, aby narty sięgały dziecku w okolice brody - nosa, wiązania uregulowane według wagi dziecka, a kijki sięgały powyżej pasa.

Wyposażenie małego narciarza:

Na wyposażenie małego narciarza składa się wiele rzeczy, zacznijmy od stroju:

  • Wygodny kombinezon, który nie krępuje ruchów i który nie przemoczy się zbyt szybko, żeby maluch nie zmarzł.
  • Ciepłe rękawice, w których dziecko będzie mogło swobodnie trzymać kijki a także złapać orczyk na wyciągu.
  • Kolejną bardzo ważną rzeczą jest kask, który powinien bezwzględnie znaleźć się na głowie małego narciarza, do tego mogą być gogle.
  • Dobrze jest, aby nasza pociecha miała posmarowaną buzie tłustym kremem.
  • Włóżmy do kieszonki dziecka coś słodkiego.
  • Do akcesorii narciarza możemy dodać ski -pas, na którym przypięta jest karta na wyciągi, dzięki temu nie trzeba ściągać rękawiczki kasując wejście na wyciąg.