10 mitów na temat dziecięcej zazdrości

10 mitów na temat dziecięcej zazdrości

Nowe dziecko bezapelacyjnie detronizuje starsze, które jest zmuszone zmienić tytuł z ?Jedynaka" na ?starszego Brata" lub ?starszą Siostrę". Proces ten niestety zawsze jest bolesny dla starszego dziecka, które wszelkimi dostępnymi mu sposobami walczy o swój status - quo.

Tatiana Ziemkowska

Oczekując pojawienia się drugiego dziecka, każdy zapewne przysięga sobie w duchu: ?nigdy nie popełnię błędów moich rodziców", ?nie będę faworyzować żadnego z moich dzieci", ?nie będę stwarzać sytuacji do rywalizacji naszych dzieci"... Czy się udaje? Chyba nie do końca... Bo przecież w dziecięcej zazdrości o rodzeństwo nie chodzi o to, by rodzice równo kochali młodszego i starszego. Chodzi o to, by tego drugiego (brata, siostry) po prostu nie było, by nie trzeba było z nikim dzielić się uwagą, czasem i miłością rodziców.

Mit 1. Zazdrości można uniknąć

Większość rodziców oczekujących na pojawienie się drugiego dziecka w rodzinie, żywi przekonanie o tym, że zazdrości można uniknąć. Załagodzić sprawę, dołożyć wszelkich starań by starsza pociecha nie czuła się odrzucona - można i warto to robić, ale spowodować, by to uczucie w ogóle nie zaistniało - raczej nie możliwe. Dlaczego? Spróbujmy się zastanowić. Zazdrość (nie mylić z zawiścią) bierze swoje początki z miłości. Donald Woods Winnicott (1896-1971) - brytyjski psychoanalityk, pediatra, badacz niemowląt, twierdzi, że dziecięca zazdrość nie jest przejawem chorobliwym, jest reakcją jak najbardziej naturalną i wynika z tego, że dzieci kochają. Gdyby nie kochały - nie odczuwałyby zazdrości.

Dziecku odczuwającemu zazdrość trzeba pomóc - nie karcić i nie karać za przejawy agresji względem Młodszego. Pomóżmy malcowi uniknąć poczucia winy za własne uczucia (ono też towarzyszy Starszemu). Nie udawajmy, że nic się nie dzieje, lepiej porozmawiać i uzmysłowić dziecku, że zdajecie sobie sprawę z tego, że cierpi, że nie będziecie karać za zazdrość, bo wierzycie, że ona niebawem minie. Dawajcie mu poczucie bezpieczeństwa, chwalcie (nawet na wyrost) i zachwycajcie się nim. Takie traktowanie starszego dziecka spowoduje, że będzie ono starać się ?podciągnąć" do pochwał, a co najważniejsze - będzie miało świadomość, że wciąż jest kochane i ważne. Z czasem dziecko poradzi sobie z własnymi uczuciami.

Mit 2. Bycie starszym bratem/ siostrą to powód do dumy.

I rzeczywiście często dzieci są bardzo dumne z tego, że są w tej uprzywilejowanej pozycji kiedy ?ja już umiem", ?mi już wolno, a on nie może, bo jest za mały". Jest jednak druga strona medalu, często Starszy słyszy: ?jesteś już duży, możesz sam zasypiać..." Wówczas bycie starszym jest źródłem wszystkich nieszczęść. Dlatego często jest tak, ze starsze dziecko nagle domaga się mleka z butelki, każe się nosić, bujać na kolanach, chce kąpać się w wanience niemowlaka. Warto czasem pozwolić Starszemu na bycie malutkim, pamiętajmy, ze niezależnie od jego zachowania jest to tylko dziecko.

Mit 3. Otwarta agresja to najgorsza forma zazdrości

Otwarty przejaw agresji słownej: ?zanieś ją/go z powrotem albo do sąsiada!" lub rękoczyny: bicie, kopanie, popychanie wbrew pozorom wcale nie jest taki zły. Znacznie łatwiej poradzić sobie z taką formą zazdrości niż z ukrytym cierpieniem, gdy dziecko z jednej strony zapewnia o swojej miłości do młodszego rodzeństwa, a z drugiej - traci apetyt, energię do zabawy, jest apatyczne, zaczyna chorować. Jest jeszcze gorszy przejaw zazdrości, gdy w obecności rodziców Starszy tuli i całuje młodszego, a gdy nikt nie widzi - po kryjomu zabiera smoczek, gryzie, szczypie, przydusza pod pozorem przytulenia.

Warto bacznie obserwować starsze dziecko. Jeśli zauważycie, że jego zachowanie zmieniło się lub nastąpił nawrót dawno wyleczonych chorób, zwróćcie się po pomoc do psychologa dziecięcego. Jednocześnie wytłumaczcie dziecku, ze wraz z narodzinami nowego dziecka narodziła się jeszcze jedna miłość, a tą która jest skierowana do Niego wcale nie trzeba dzielić...

Mit 4. Jeśli zawczasu przygotujemy dziecko na narodziny Młodszego, unikniemy zazdrości

To założenie sprawdza się tylko częściowo, bo właśnie w momencie przygotowania dziecka na narodziny rodzeństwa zaczyna kiełkować zazdrość. Malec staje się nadaktywny w stosunku do rodziców - najchętniej cały dzień spędzałby na rękach jednego z nich, domaga się bez przerwy uwagi, prosi o smoczek i mleczko z butelki. Z pewnością i na szczęście wszystkie dzieci są różne i nie ma jednej recepty na rozwiązanie tego samego problemu. Wszystko zależy od tego, jakie jest Wasze dziecko. W każdym razie, jeśli zdecydowaliście się przygotować dziecko zawczasu, unikajcie obietnic, że nowo narodzone dziecko będzie towarzyszem do zabaw. Zanim do tego dojdzie, dziecko zdąży rozczarować się niezliczoną ilość razy, a Wy stracicie w oczach dziecka, bo nie mówiliście prawdy. Dlatego trzymajcie się prawdy opowiadając dziecku o tym jak wygląda niemowlę, że nie umie chodzić, że jest tak malutkie, że trzeba je karmić i przewijać, i że sporo czasu minie, zanim będzie można z nim się bawić.

Mit 5. Trzeba chronić Młodszego przed Starszym

Często właśnie tak myślimy i częściowo słusznie. Jednak czasem warto robić odwrotnie - chronić starsze dziecko przed młodszym. Kilkulatek nie rozumie dlaczego on nie może odpłacić pięknym za nadobne, skoro trzymiesięczna siostra z całej siły ciągnie go za włosy. W takiej sytuacji lepiej powiedzieć do Młodszego: ? nie wolno ciągnąć brata za włosy, to go boli!" Trzymiesięczne dziecko na pewno nie zrozumie tego zdania, doskonale natomiast zrozumie je starsze dziecko - mama i tata o mnie się troszczą, kochają mnie! Po takim zdaniu będziecie bardziej wiarygodni, jeśli poprosicie Starszego, by w zamian też nie krzywdził Młodszego. Nie zapominajmy również o tym, by nie wkraczać ?z butami" w świat starszego dziecka każąc mu oddać wszystkie zabawki którymi się nie bawi Młodszemu. Szanujmy jego przestrzeń i własność. To samo dotyczy wszystkich ciepłych słów, którymi nazywaliście starszego. Jeśli był on do czasu urodzenia Młodszego ?kotkiem" - nie oddawajcie tego przezwiska Młodszemu, wymyślcie dla niego własne ciepłe słówko.

Mit 6. Starszym dzieckiem może zająć się babcia.

Owszem, jeśli starsze dziecko zamieszka przez jakiś czas u babci, będzie otoczone troską i nieskończoną babciną miłością. Ale z drugiej strony będzie odczuwało oderwanie od rodziny i świadomość, że coś ważnego dzieje się bez jego udziału, a ono nie jest do niczego potrzebne. Kiedy dziecko wróci do domu, trzeba będzie nadrabiać zaległości, co bywa trudne.

Mit 7. Pomiędzy rodzeństwem wszystko trzeba dzielić po równo - zabawki, wspólny czas, miłość i całą resztę. Ale tak się nie da. Miłość i sprawiedliwe traktowanie dzieci nie polegają na tym, żeby tak samo traktować jedno i drugie. Ze starszym dzieckiem możecie się bawić, czytać książeczki, maluch może pomagać w domu w prostych czynnościach. Młodsze dziecko w tym nie uczestniczy. Za to wymaga więcej uwagi. To, że młodszemu dziecku udzielamy więcej uwagi jest całkiem naturalne, to się dzieje poza naszą świadomością - małe jest bezbronne i trzeba je chronić. Ważne, by Starszy cały czas czuł, że o nim nie zapominacie zajmując się Młodszym, że jest tak samo ważny. I warto do tego wykorzystywać każdą wolną chwilę - posłać ciepłe spojrzenie, uśmiech, przytulić, przeczytać bajkę, poturlać się po podłodze... Nie wolno nam faworyzować jedno z dzieci - raz przypisana dziecku rola (tego zawsze gorszego lub lepszego) pozostanie z nim na długo i potrafi zaważyć na dalszych jego losach . Nie porównujmy też rodzeństwo do siebie - to jest najlepszy sposób na to by zazdrości się nie pozbyć, tylko ją utrwalić.

Mit 8. Trzeba karać za dokuczanie młodszemu (starszemu) rodzeństwu.

Najczęściej dzieci dokuczają innym dzieciom, gdy mają braki emocjonalne, gdy domagają się uwagi i ciepła. Zamiast karać, warto się najpierw zastanowić, co dziecko chce zakomunikować swoim zachowaniem? I zamiast kary dać odpowiedź na odwieczne pytanie: ?czy nawet po pobiciu Jasia mnie kochasz?" ?Tak, kocham cię, ale nie wolno ci podnosić rękę na nikogo..."

Natomiast jeśli bez zastanowienia wyznaczymy dziecku karę - pozytywnych emocji nie przybędzie, a przez to najprawdopodobniej jego zachowanie pogorszy się jeszcze bardziej.

Mit 9. W sytuacji konfliktu trzeba znaleźć winnego i go ukarać.

Tak oczywiście było by sprawiedliwie, ale czy jesteście w stanie dociec które z dzieci zaczęło kłótnię wówczas, kiedy jedno przez drugie krzyczy że ?to Jasiu zaczął mnie szturchać!" a Jasiu na to: ? a ona podarła moją karteczkę i zepsuła twoją pomadkę..." ? Pamiętajmy, że dając karę jednemu (szczególnie w obecności drugiego) pogłębiamy tylko niechęć rodzeństwa do siebie i wojny skończą się nie prędko. Znacznie lepiej w takiej sytuacji powiedzieć, że donosicielstwo to bardzo brzydka cecha i że podartą karteczkę wspólnie mają skleić... Wspólne zajęcie wyciszy bojowe nastroje i nauczy dzieci braterskiej solidarności. Dlatego warto dawać rodzeństwu wspólne zadania do wykonania, chwalić każdego z osobna za osiągnięcia, organizować wspólne zabawy. A jeśli różnica wieku jest znacząca, zachęcać starsze rodzeństwo do nauczenia czegoś młodszego.

Mit 10. Wszystko musimy robić razem.

Beż wątpienia warto wiele rzeczy robić razem, ale czy wszystko? Najlepiej znaleźć złoty środek - na przykład wspólnie rodziną wybrać się raz w tygodniu na basen i koncert do filharmonii, i jednocześnie dla każdego z dzieci znaleźć jego własne pole zainteresowań. I nie mieć oporów, by każdemu z nich poświęcać tyle czasu, ile wymaga sytuacja.

Czy wiesz, że...

Zazdrość dziecka o rodzeństwo silniej przejawia się u dzieci tej samej płci, a także wówczas, gdy starszym dzieckiem jest chłopiec. I nic dziwnego - dziewczynki mają silną naturalną potrzebę opiekowania się maleństwem, chętniej się angażują w rolę ?pomocnika", przez co czują się ważne i potrzebne.

Zobacz również:

Jak sobie poradzić z dziecięcą zazdrością >>>