Gdy pies nas nie rozumie

Gdy pies nas nie rozumie

Mój pies jest głupi. Wielu właścicieli czworonogów bez najmniejszej refleksji wypowiada te słowa. Czy oznacza to, że bywają psy tak głupie, których niczego nie da się ich nauczyć?

Najczęściej problemy ma nie pies, a właściciel, który przekazuje swojemu pupilowi sprzeczne sygnały i dziwi się, że ten nie wie o co mu chodzi. - Nie rozumiem mojego pana - gdyby zwierzęta mogły mówić, to najprawdopodobniej to zdanie wypowiadałyby najczęściej. Spróbujmy więc może zamienić rolami. Oddajmy głos psom. Jak z ich punktu widzenia wyglądają problemy z właścicielami?

Mój pies skacze na mnie

Właściciel: Mam już tego dość. To wielki pies. Gdy skacze na mnie czasem tracę równowagę. Tłumaczę, karcę... Nic nie pomaga. Dalej skacze.

Pies: Kocham mojego pana. Chcę mu to pokazać. Dlatego, gdy wraca z pracy, biegnę do niego i skaczę. Zawsze  była zadowolony, gdy się przytulaliśmy

Wyjaśnienie: Gdy pies był jeszcze szczeniaczkiem, jego pan podnosił go i przytulał. Teraz gdy  jest większy, pies chce sam to robić nadal. Dlatego skacze na swojego pana. Nie rozumie, dlaczego zachowanie, którego był uczony od małego, teraz nie jest akceptowane.

Rada: Psów dużych raz nie podnosimy i nie przytulamy do siebie. Jeśli jednak nauczyliśmy naszego pupila takiego zachowania, to przygotujmy się, że oduczenie go tego zajmie nam sporo czasu.

Mój pies gryzie

Właściciel: Mój pies ma zły charakter. Wszystkich gryzie.

Pies: O! fajnie! Pan przyszedł, pobawimy się! Tak jak on lubi!

Wyjaśnienie: Właściciela psa bawiło droczenie się ze szczeniaczkiem. Dlatego udawał, że chce mu zabrać zabawkę i często go drażnił. Nikomu nie przeszkadzało, że szczeniaczek gryzie, bo nie było to bolesne. To był błąd. Pamiętajmy, że gdy maluch gryzie, to nie śmiejemy się z tego, a dajemy mu do zrozumienia, że robi źle. Nie krzykiem i w żadnym wypadku nie biciem! Po prostu, gdy zaczyna gryźć, kończymy zabawę. To będzie dla niego wystarczającą nauczką.

Mój pies niszczy moje rzeczy i meble

Właściciel: Mam już tego dosyć. wszystko gryzie. Ostatnio zniszczył mój ulubiony fotel. Nawet jak go za to biję, on robi swoje.

Pies: Zostałem sam w domu. Tęskniłem za panem i dlatego trochę bawiłem się rzeczami, na których czułem jego zapach. A potem on był zły i mnie uderzył. Teraz zaczynam się denerwować już po jego wyjściu. Co będzie jak znowu zrobię coś złego? Tak mnie z tego powodu nosi, że muszę się czymś zająć.

Wyjaśnienie: Psy gryzą nasze rzeczy z różnych powodów. Czasem z tęsknoty za nami szarpią rzeczy, ktore nami pachną. Czasami robią to z nerwów.

Rada: Bicie nie tylko nie pomaga, ale potęguje problem. Pies bicia sie boi, a im bardziej się boi, tym bardziej sie denerwuje, a im bardziej się denerwuje, tym prędzej coś pogryzie. Zaradzić możecie tylko spokojem. Najpierw musicie poznać powód niepokoju psa, a następnie spróbować mu zaradzić.

Mój pies nie daje się grzecznie prowadzić na smyczy

Właściciel: od jakiegoś czasu to nie ja z nim a on ze mną chodzi na spacer. To jest duży pies, który ciągnie mnie w kierunku, który akurat przyszedł mu do głowy. Boję się, że w końcu wyrwie mi się i dojdzie do nieszczęścia.

Pies: Wczoraj zaproponowałem mojemu panu fajną zabawę. Ja biegłem, a on biegł za mną. Bardzo mu się to podobało. Dziś coś z nim jest nie tak. Ja go ciągnę, a on się opiera. Muszę pociągnąć mocniej.

Wyjaśnienie: Chyba każdy lubi chodzić tam, gdzie ma na to ochotę. Pies również. Gry raz mu na to pozwalamy, a innym razem nie, to pies jest zdezorientowany. Szarpie się, obroża wpija mu sie w szyję, uwiera go, więc szarpie się bardziej, by pozbyć sie tego uczucia. Po pewnym czasie spacery zamieniają się w mordęgę.

Rada: Od małego uczmy psa, że to my decydujemy, gdzie iść. jeśli zaczyna napinać smycz, powinniśmy stanąć. Po pewnym czasie powinien nauczyć się, żeby zamiast szarpać, przystawać w miejscu.

Mój pies ucieka na spacerze

Właściciel: Wyszliśmy do parku. Nagle pies zaczął biec za wiewiórką. Wołałem, ale nie reagował. Obok parku jest ruchliwa ulica. Zdenerwowałem się, że może na nią wbiec. gdy wrócił, przylałem mu smyczą za karę.

Pies: Prawie udało mi się złapać tę wiewiórkę. Uciekła mi i pan był chyba o to zły, bo jak wróciłem, to mnie uderzył. Jutro postaram się bardziej.

Wyjaśnienie: Pies rzadko kiedy rozumie za co jest karany. O wiele lepiej przyswaja sobie powód nagrody. Pies więc lanie utożsamia z powrotem do właściciela, a nie ze swoja ucieczką.

Rada: Starajmy przekonać psa, że bardziej opłaci się być blisko pana niż mu uciekać. Możemy osiągnąć to wypełniając mu czas zabawą i dając od czasu do czasu jakiś smakołyk.

Foto: istockphoto.com