Sposób na niechciany tłuszczyk

Sposób na niechciany tłuszczyk

„Jak schudnąć i dobrze wyglądać?" - te pytania nurtują niemal każdą z nas. Szczególnie, gdy na wiosnę zrzucamy z siebie kolejne warstwy ubrań, i niechętnie pokazujemy światu to, co najchętniej chciałybyśmy ukryć...

Brzuszki to mit

Tysiące osób twierdzi, że ćwiczenia na konkretną partię ciała potrafią ją wyszczuplić. Nie dońca tak jest. Bywa tak, że górna połowa ciała - ręce, plecy i talia - są już szczupłe, a uda nadal pozostają okryte grubszą warstwą tkanki tłuszczowej, albo to talia - brzuch i dolna część pleców - są obfitsze, niż ramiona i uda.

Czy można coś na to poradzić? Można próbować, ale niestety nie ma sposobu na to, żeby zmusić organizm do pozbywania się zapasów tkanki tłuszczowej z określonej, wybranej przez siebie części ciała. Ćwiczenia mięśni brzucha nie wyszczuplają brzucha ani talii. Ćwiczenia mięśni ud nie spalają z nich tłuszczu. Jedyne co możesz zrobić, to kontynuować odchudzanie z nadzieją, że w końcu oporne fałdki znikną. Jednak takie działanie może przynieść więcej szkody niż korzyści.

Spróbuj „kardio"

Każdy kto chce schudnąć, powinien stosować treningi kardio. Likwidowanie nagromadzonego pod skórą tłuszczu, niezależnie od tego, gdzie jest on umiejscowiony, to nic innego jak odchudzanie. Aby było skuteczne, musisz spalać więcej kalorii, niż ich zjadasz. Najlepiej tego dokonać poprzez racjonalną dietę i zwiększenie aktywności fizycznej. Największą liczbę kalorii spalisz podczas intensywnego wysiłku, który wymaga pracy wielu mięśni lub kilku największych grup mięśniowych jednocześnie. Mówiąc w prosty sposób: im szybciej i więcej części ciała się porusza, tym szybsze spalanie kalorii.  Tym jest właśnie trening kardio.

Jeśli jesteś na dworze to biegaj, jeździj na rowerze, uprawiaj nordic walking, marszobiegi, pływanie, jazdę na rolkach czy biegi narciarskie. Jeśli jesteś w fitness klubie, jeździj na rowerku stacjonarnym, biegaj na bieżni, ćwicz na maszynie eliptycznej albo stepperze, skacz na skakance czy uprawiaj intensywny aerobik.

Lepiej częściej niż wcale

Jesteś, jaka jesteś. Tak już Cię zaprogramowano. Ale rezygnować nie warto. Możesz podjąć kolejną próbę rozprawienia się z „trudnymi" partiami ciała. Musisz wydłużyć treningi podczas ćwiczeń kardio lub ćwiczyć częściej. Ale pamiętaj. Wykonywanie ćwiczeń siłowych nie spowoduje spalenia tłuszczu z tych fragmentów ciała, których nie lubisz. Jednak nie rozpaczaj.

Twoje mięśnie wzmocnią się, a niektóre części ciała biorących udział w treningu siłowym będą jędrne. A przecież grubsza warstwa tłuszczu lepiej się prezentuje na twardym, sprężystym podłożu z mięśni. Dlatego walcząc z „oponką", „boczkami" czy „bryczesami" należy stosować przede wszystkim wysiłek kardio, a ćwiczenia siłowe traktować jako korzystne uzupełnienie wyszczuplania opornych partii ciała.

 

Zaakceptuj siebie

Gdy uda ci się spalać więcej kalorii, niż się ich zjadasz, tłuszczyk zacznie topnieć. Jednak nie zawsze ubywa go z miejsc, z których byśmy sobie tego życzyli. Wynika to stąd, że rozmieszczenie tkanki tłuszczowej na poszczególnych partiach ciała jest uwarunkowane genetycznie. U wielu osób to właśnie brzuch, górne, zewnętrzne części ud lub dolna część pleców są głównymi magazynami tkanki tłuszczowej i ich „zawartości" organizm będzie zawzięcie bronił. Każdy, kto ma prawidłową masę ciała i ogólnie szczupłą sylwetkę, powinien zastanowić się nad tym, czy warto za wszelką cenę, np. kosztem zmniejszenia się rozmiaru biustu, walczyć z ostatnimi, bardzo opornymi na wyszczuplanie partiami ciała. Bardzo często zdarza się, że kontynuowanie odchudzania powoduje jeszcze większe wyszczuplenie i tak już bardzo szczupłych części ciała, a „oponka", „boczki" czy „bryczesy" zmniejszają się minimalnie lub wcale. W takiej sytuacji lepiej jest zaakceptować te niedoskonałości, zachować zdrowie i dobry wygląd, niż stosować drakońskie diety i mordercze ćwiczenia doprowadzając się do ogólnego wychudzenia.

Wypróbuj nordic walking!

Szybki marsz z kijkami zapewnia:

  1. O 10-15% szybszą pracę serca.
  2. Wyższą o 20-46%  liczbę spalonych kalorii (do 450 kcal/h; marsz spala 280 kcal/h)
  3. Zaangażowanie 90% mięśni całego ciała. W przypadku marszu pracuje 70% mięśni.

W czasie nordic walking dodatkowo pracują mięśnie pleców, brzucha, tyłów ramion, i przedramion.

  1. Skuteczniejszy relaks mięśni karku i okolic barków.
  2. Odciążenie stawów nóg - bioder, kolan, kostek.

Foto: istockphoto.com