Praca i macierzyństwo

Praca i macierzyństwo

Po urlopie wychowawczym szukasz nowej pracy. Podczas rozmów kwalifikacyjnych często jesteś pytana o dziecko i swoje plany macierzyńskie. Jak o tym mówić, by nie stracić szansy na zatrudnienie?

Ewa Sawicka

autorka książki "Savoir-vivre. Podręcznik dobrych manier"

Zadanie pytania o stan cywilny czy liczbę i wiek dzieci świadczy nie tylko o braku dobrego wychowania, ale jest też niezgodne z prawem.

Jest to działanie dyskryminujące. Nie masz  obowiązku wtajemniczać pracodawcy w swoje plany rodzinne.
Zatrudniając młodą kobietę, musi się on liczyć z tym, że przyszła pracownica może chcieć zostać matką w ciągu najbliższych lat.

Pracodawcy nie powinno obchodzić w jaki sposób zatrudnione przez niego osoby łączą obowiązki rodzinne z zawodowymi, chyba że chce im to ułatwić.

Co mówić?

I tak też - niezależnie od faktycznych intencji osoby prowadzącej rekrutację - proszę traktować takie pytania, czyli odpowiedzieć pytaniem: „widzę, że trafiłam do firmy przyjaznej mamie. Jakie mają państwo propozycje dla młodych rodziców? Czy to znaczy, że na moim stanowisku mogłabym część obowiązków wykonywać poza biurem lub mieć elastyczny czas pracy?"

Jeśli odpowiedź będzie negatywna, nie wdawajmy się w zapewnienia, że świetnie sobie poradzimy, a nasze dziecko jest okazem zdrowia, a już na pewno nie będziemy miały więcej dzieci, bo... to są deklaracje bez pokrycia, o czym obie strony dobrze wiedzą, choć w tym konkretnym momencie kandydatka do pracy może być święcie przekonana o ich prawdziwości.

Lepiej (jeśli naprawdę bardzo nam zależy na pracy w tej konkretnej firmie) skierować rozmowę z powrotem na temat naszych kwalifikacji i podkreślać silną motywację do pracy („od dawna chciałam zajmować się zadaniami, jakie łączą się z proponowanym przez państwa firmę stanowiskiem, mam spore doświadczenia, ale też jestem otwarta na doskonalenie swoich umiejętności"), czyli przedstawić się jako prężna, nastawiona na karierę osoba.

Tu przydatne mogą okazać się ukończone kursy w czasie, gdy przebywała Pani na urlopie wychowawczym - to najlepszy dowód, że potrafi Pani łączyć opiekę nad dzieckiem z rozwijaniem kariery.

08.05.2009

foto:istockphoto.com