Potyczki z cellulitem

Potyczki z cellulitem

Cellulit to zmora prawie każdej kobiety (co ciekawe dotyczy podobno głównie mieszkanek krajów rozwijających się). Jedne z nas martwią się tym, że już go mają, inne zaś obawiają się, że wkrótce będą miały...Trzeba więc działać.

Nie pomaga nam oswajanie tej przypadłości bardziej przyjazną nazwą „skórki pomarańczowej", chociaż nawiązuje ona do powszechnie lubianego owocu.

Wszystkie chciałybyśmy wiedzieć jak z nim walczyć albo, co zrobić, aby mu zapobiec. Wspomniany defekt skóry zapewne i Ciebie napawa niepokojem. Zwłaszcza, że narosło wokół niego wiele nieporozumień. Jak choćby powszechne mylenie cellulitu, który jest defektem typowo kosmetycznym, z cellulitisem będącym poważnym schorzeniem.

Cellulit czy cellulitis?

W ludzkim organizmie znajduje się od 50 do 80 milionów komórek tłuszczowych. Gromadzenie ich jest zjawiskiem prawidłowym, ponieważ zaspokaja jego potrzeby energetyczne.

Niemniej czasami, pod wpływem zaburzeń hormonalnych, predyspozycji genetycznych, siedzącego trybu życia lub nieprawidłowych nawyków żywieniowych komórki tłuszczowe nadmiernie się rozrastają (a trzeba wiedzieć, że ich objętość może wzrosnąć trzykrotnie, natomiast pojemność zwiększyć od 27 do 60 razy), po czym na ogół następuje zachwianie pomiędzy procesem gromadzenia tłuszczu a jego spalaniem.

Przerośnięte grudki tłuszczu rozciągają skórę, uciskając naczynia żylne i limfatyczne. W konsekwencji powstają zatory, krążenie się pogarsza, a w tkance gromadzi się woda i toksyny. Wtedy też skóra staje się gąbczasta, traci sprężystość i z wyglądu przypomina skórkę pomarańczy.

Taki jest mechanizm powstawania cellulitu, czyli zmory 2/3 kobiet (jak tego dowodzą badania) albo nawet 80% mieszkanek krajów rozwijających się (jak podają inne dane).

Cellulit najczęściej występuje na biodrach, brzuchu, pośladkach i przedramionach, czyli miejsca gdzie gromadzi się najwięcej tkanki tłuszczowej. Jego pierwsze objawy pojawiają się zazwyczaj w okresie dojrzewania (12%), w czasie ciąży (20%), u kobiet przed menopauzą, (20%) oraz w trakcie stosowania antykoncepcji hormonalnej.

Jednak cellulit, czyli inaczej skórka pomarańczowa, jest przypadłością czysto kosmetyczną a nie chorobą.

Natomiast cellulitis to bardzo poważne schorzenie, całkowicie mylnie często uważane za skórkę pomarańczową (zapewne z powodu podobieństwa nazwy). Jest to zapalenie tkanki łącznej wymagające farmakologicznego leczenia antybiotykami.

Chora skóra jest bardzo zaczerwieniona, obrzęknięta, gorąca w dotyku, piekąca i obolała. Wśród początkowych objawów cellulitisu mogą też wystąpić: bóle głowy, nudności oraz gorączka.

Zapalenie tkanki łącznej może również sięgać głębiej aż do węzłów limfatycznych. Na cellulitis nie pomogą zabiegi kosmetyczne a wyłącznie wizyta u lekarza. Natomiast cellulitowi można zarówno zapobiegać, jak i leczyć go kosmetycznymi metodami.


Jak zapobiegać cellulitowi?

Sposoby zapobiegania skórce pomarańczowej częściowo uzależnione są od jej rodzaju. Specjaliści rozróżniają, bowiem trzy rodzaje tej przypadłości - wodną, tłuszczową oraz cyrkulacyjną.

Cellulit wodny dotyczy przede wszystkim szczupłych osób. Spowodowany jest wadliwą cyrkulacją krwi i limfy w tkankach, co prowadzi do zatrzymania się w nich wody. Często można go rozpoznać po opuchliźnie kostek u nóg oraz łydek.

Cellulit tłuszczowy najczęściej dotyka osoby z nadwagą. Kiedy tyjesz, pod skórą odkłada się tłuszcz i wtedy cellulit wodny zmienia się w tłuszczowy.

Natomiast cellulit cyrkulacyjny stanowi połączenie dwóch wyżej wymienionych odmian.

W pierwszym przypadku prewencyjnie powinnaś unikać częstego noszenia butów na wysokim obcasie oraz zawsze, gdy to możliwe trzymać nogi wysoko uniesione.

Natomiast w drugim wariancie zapobiegawczo pomogą ci masaże rozluźniające tkankę łączną a tym samym usprawniające krążenie oraz drenaż limfatyczny.

Równie ważna jest dieta - uboga w tłuszcze zwierzęce a obfitująca w warzywa i owoce (poza tymi, które są bogate w cukry, jak np. banany). Powinnaś również unikać smażonych potraw i tak często jak to możliwe zastępować je gotowanymi. Szerokim łukiem omijaj też produkty zawierające konserwanty oraz syntetyczne barwniki i aromaty, ponieważ uwielbiają one odkładać się w tkankach.

Ogranicz też spożywanie używek na rzecz kiełków soi, rzodkiewki i słonecznika, które zawierają dużo witamin i łatwo przyswajalnego białka. Wieprzowinę zastąp wołowiną lub jeszcze lepiej rybami a biały ryż brązowym. Zredukuj też w swojej diecie ilość używanego cukru oraz soli (która zatrzymuje wodę e organizmie) za to zwiększ spożycie wody niegazowanej.  

W zapobieganiu cellulitowi istotny jest również wysiłek fizyczny. Ćwicz chociaż raz - dwa razy w tygodniu. Albo w cieplejszych miesiącach przynajmniej pokuś się spacer lub wycieczkę rowerową, ponieważ ruch przyspiesza spalanie kalorii i poprawia krążenie podskórne.

Inne czynniki cellulito-twórcze, których powinnaś unikać to: długie gorące kąpiele, stres, przepracowanie, a także codzienne czynności takie, jak: zakładanie nogi na nogę, noszenie za ciasnej garderoby czy podkolanówek albo pończoch samonośnych.

Co jednak zrobić, gdy stało się i już się „dorobiłaś" pomarańczowej skórki?


Jak walczyć z cellulitem?

Wszelkie kosmetyczne zabiegi sprawdzają się szczególnie na początku antycellulitowej batalii.

Pomogą ci masaże, zarówno manualne, jaki i wykonywane za pomocą różnych urządzeń.

Skuteczna jest także mezoterapia, czyli wstrzykiwanie substancji aktywnych bezpośrednio w tłuszcz. Oczywiście koniecznie w połączeniu z masażem.

Pomogą ci również serie zabiegów polegające na wsmarowaniu aktywnych substancji i owijaniu w rozgrzewający kompres jak Guam czy Agyptos, które sprzyjają w wydalaniu toksyn oraz usprawniają krążenie podskórne.

Z nowszych wynalazków dosyć skuteczne są aparaty wykorzystujące "medyczne" ultradźwięki (znacznie silniejsze od dotychczas używanych "kosmetycznych", które docierały głównie do naskórka).

Działają one bezpośrednio na komórki tłuszczowe i rozbijają ich otoczkę, dzięki czemu uwalnia się tłuszcz, który następnie dociera do krwi a z niej wydalany jest dzięki pracy nerek. Jest to nowy rodzaj liposukcji. O tyle skutecznej, że znacznie precyzyjniejszej niż poprzednie.

Natomiast w domu w walce z cellulitem pomogą ci specjalne kosmetyki przeznaczone właśnie do redukcji tego defektu. Na rynku jest ich w tej chwili tak wiele i na każdą kieszeń, że samymi nazwami można by wypełnić cały artykuł. Ich stosowanie ma jeszcze dodatkowy walor - wymusza, bowiem codzienny masaż ciała.

Pamiętaj jednak, że większość z nich ma funkcję wspomagającą dla innych działań - jak trening, czy właściwa dieta. Tylko połączenie wszystkich wymienionych elementów da ci szansę na sukces w twoich potyczkach z cellulitem.