Jak mawiają wizażystki, niewiele kobiet ma rzeczywiście pojęcie o robieniu makijażu. Korzystanie z porad i podpowiedzi w kolorowych magazynach nie na wiele się zdaje.
Masz wprawdzie dzięki temu pojęcie o obowiązujących trendach, ale przecież makijaż tak jak modny ciuszek powinien fasonem i krojem uwypuklać mocne strony, a zamaskować niedoskonałości.
Dlatego wybór koloru i sposobu użycia cieni do powiek, czy różu jest zawsze sprawą indywidualną, a żeby go dokonać warto skonsultować się w tym celu z dobrą kosmetyczką, bądź wizażystką. A jeszcze lepiej i z jedną, i z drugą.
Ostrożnie z podkładem
Wiosną i latem wizażystki i kosmetyczki zalecają zrezygnowanie, a w każdym razie znaczne ograniczenia w używaniu podkładu. Zimą jego stosowanie jest podwójnie uzasadnione, oprócz niwelowania, lub maskowania defektów cery chroni przecież twarz przed mrozem. Mimo tych zaleceń, najczęściej jednak właśnie wiosną, w ostrych promieniach słońca, przybladła i zszarzała skóra twarzy, wymaga choćby lekkiej zmiany kolorytu.
W tym celu zamiast podkładu spokojnie możesz użyć lekkiej, rozświetlającej bazy pod podkład, w postaci emulsji, pożenionej z pudrem w tonacji lekko różującej, bądź brązującej. Dzięki temu twarz będzie wyglądać naturalnie, bez efektu maski. Warto pędzlem zaakcentować pudrem policzki, skronie i owal twarzy, omijając okolice oczu i ust.