Zapach stanowi istotną część wizerunku człowieka. Twoją intymną wizytówkę i znak rozpoznawczy. Nie ma prawdziwej elegancji bez kilku kropel pachnidła, które podkreśli twoją osobowość, albo będzie... wabikiem.
Producenci prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej wyrafinowanych kompozycji. Wymyślają flakony przypominające dzieła sztuki, pełne ekspresji nazwy zapachów, atrakcyjną, przemawiająca do wyobraźni reklamę - a wszystko po to by skusić cię odrobiną luksusu.
Jednak zakup perfum to nie wszystko, musisz jeszcze wiedzieć jak ich używać?
Gdzie się perfumować?
Za uchem czy na przegubach dłoni? A może na dekolcie?
W zasadzie we wszystkich wymienionych miejscach, ponieważ zapach należy „nakładać" wszędzie tam, gdzie pulsuje krew.
Czyli po kolei : za uszami, na skroniach, na szyi (w miejscu gdzie znajdują się tętnice) oraz w zagłębieniu przy obojczykach, między piersiami (tam gdzie się zbiegają), w zgięciu łokci, na przegubach dłoni i ...pod kolanami.
Ale uwaga! - w każdym z tych miejsc nałóż tylko odrobinkę perfum, dosłownie 1 - 2 krople. Wtedy zapach otoczy cię dyskretną mgiełką, która dopiero z bliskiej odległości ukaże pełnię swojej urody.
To znacznie szykowniejsze i o wiele bardziej ponętne niż zlewanie się perfumami bez umiaru. Ale mapa „zapachowych" miejsc na ciele to jeszcze nie cała wiedza o sztuce używania pachnideł.