To, jak się ubierzesz do pracy ma bardzo duże znaczenie. Przedstawiamy dresscode czyli katechizm ubierania się, który obowiązuje wszystkich. Oto jego podstawowe założenia.
Sztywne zasady
Jeśli pracujesz w biznesie lub bankowości, to w biurze bez względu na modne trendy, nie poszalejsz. Dresscode, czyli dekalog rygorystycznych zasad dla pracowników w tych branżach, jest sztywny jak nie przymierzając ortopedyczny gorset. Odstępstwa od niego są nie tyle niemile widziane, co niedopuszczalne.
Bizneswoman np. obowiązkowo musi nosić pantofle z zakrytymi piętami i palcami (ale nie mogą to być także seksowne, niebotyczne szpilki). Rajstopy - koniecznie, o każdej porze roku, bez względu na temperaturę.
Ręce może ozdobić najwyżej jednym pierścionkiem.
Każda z firm zresztą ma swój własny dresscode. Generalna reguła, której się moda nie ima, dotyczy też kolorystyki. Kostiumy muszą być w kolorach neutralnych: w odcieniach szarości, granatu i brązu.
Czerń jest na co dzień zakazana, gdyż - zgodnie z zasadami psychologii - osoba tak odziana stawia się wyżej od rozmówcy, a to jest nie wskazane. Czerń dopuszczalna jest wyłącznie w sytuacjach bankietowych, podczas spotkań wieczorowo-biznesowych.
Najmilej widziana jesz szarość, jako kolor obojętny, nie odciągający uwagi rozmówcy. Obowiązują fasony proste, klasyczne i długość spódnicy do kolan.