Samoopalcze są lepsze i od słońca i od solarium. Ale musisz je najpierw dobrze poznać.
Pierwsze wiosenne promienie słoneczne sprawiają, że baczniej przyglądamy się swojej cerze.
I co widzimy? Bardzo zbladła przez zimę. Dobrze byłoby coś z tym zrobić.
Na wylegiwanie się na plaży nie mamy jednak szans. Jest na to zbyt chłodno. Zresztą kolejne doniesienia naukowców utwierdzają nas w tym, że opalanie się to zbyt ryzykowny pomysł - nie dość, że niszczy skórę, to może powodować wiele chorób, w tym nowotworowych.
Pobyt na solarium też ma swoje minusy. Promienie UVA niszczą włókna kolagenu i elastyny, które nadają skórze jędrność i gładkość. Ich częste stosowanie sprawia, że skóra staje się gruba i szorstka. A na dodatek z solarium nie mogą korzystać osoby cierpiące na klaustrofobię. Co nam więc pozostaje? Samoopalacze!