Pomóż dzieciom w przygotowaniu Dnia Matki

Pomóż dzieciom w przygotowaniu Dnia Matki

Im młodsza jest twoja pociecha, tym większy musi być udział taty w organizacji święta mamy. Z czasem twoja rola zmaleje, ale zawsze powinieneś przypominać dziecku o nadchodzącym święcie. One mają zaskakująco kiepską pamięć do dat.

Nie na ostatnią chwilę

To oczywiście prawda, że mamy naszych dzieci powinny mieć swoje święto każdego dnia, bo na to zasługują. Rzecz w tym, że nie mają, a zresztą, gdyby wciąż dostawały należne wolne i upominki, kiedy by na nie zapracowywały? Kto by chciał mieć Gwiazdkę przez cały rok? Zatem nie oszukujmy się: dziecku można przypominać o maminych zaletach codziennie, ale 26 maja musi wyglądać inaczej.

Sprawy nie załatwi kilka złotych na kwiatka, bo najlepsze są prezenty wykonane przez dziecko. Zrobienie porządnej laurki, kwiatków z papieru czy nawet ludzika z plasteliny zajmuje sporo czasu. Nie da się tego zrobić w Dniu Matki. A co będzie, jeśli sam o nim zapomnisz? Alarm w telefonie, wpis do arkusza zadań w komputerze, data zaznaczona na czerwono w kalendarzu (nie samo święto już, a dzień rozpoczęcia przygotowań): każda metoda jest dobra. Zrób to, co pomaga ci nie zapomnieć o innych ważnych sprawach.

Dzień przed?

25 maja to trochę za późno, by wszystko przygotować według wszelkich wskazań sztuki. W Warszawie krążą legendy o jednym rycerzu, który przez trzy tygodnie pomagał córce zrobić dla mamy wazon. Tyle potrzebowali czasu, by zgromadzić materiały, wykonać formę, wysuszyć dzban w piekarniku, a przede wszystkim, do ostatniej chwili, utrzymać sprawę w absolutnej tajemnicy. Bo taki prezent musi być niespodzianką!

Nie wymagaj od siebie cudów, jeśli nie jesteś artystą plastykiem. Na zwykłą laurkę, czy mozaikę, robioną dyskretnie (matki czują takie rzeczy i zwykle dyskretnie się usuwają)wystarczą najczęściej trzy dni wyprzedzenia. Unikniecie pośpiechu, nerwów, a jeśli czegoś zabraknie do realizacji koncepcji (choćby odjazdowej srebrnej bibułki), będzie czas, by jeszcze wyskoczyć do papierniczego.

Plan dnia

Nie ma lekko. Sam prezent, nawet najwspanialszy, sprawy nie załatwia. Trzeba ułożyć życzenia. Przekonajcie dzieci, że sztampa: "wszystkiego najlepszego" to trochę mało dla najwspanialszej mamy na świecie. Poproś dziecko, by opowiedziało, za co tak na co dzień najbardziej ceni i kocha mamusię. Zdziwisz się, jak piękne podziękowania powstaną. Jeśli malec jeszcze nie umie pisać, zrób to za niego, albo doradź, by je narysował, a potem opowiedział mamie.

Możesz wziąć dzień wolnego? Każdy może, choćby "kacowe", jeśli nie chcesz wyjawić prawdy i wyjść na pantoflarza (chociaż szefowa-kobieta na pewno spojrzy na ciebie przychylnym okiem po takim uzasadnieniu potrzeby urlopu). W Dniu Matki tyle pracy przed wami. Postarajcie się przygotować sensowny plan punkt po punkcie. Nawet, jeśli potem pójdziecie na żywioł, wstępne wytyczne pomogą mniej chaotycznie poruszać się od rana.

Kino i kawa

Jeśli żona pracuje, załatw i dla niej wolne. Dzień zacznijcie od podania śniadania do łóżka. Nawet, jeśli spalicie grzanki, na pewno będzie jej smakowało. Pamiętaj, że musicie wstać przynajmniej pół godziny przed zwykłą pobudką świętującej mamy. Wyłączenie budzika nic nie pomoże. Ona i tak może obudzić się o godzinie, o której zazwyczaj wstaje, bo jej organizm jest do tego przyzwyczajony. Hałasy w kuchni także mogą postawić ją na nogi, zatem ktoś musi stać na straży, by nie wypuścić mamusi z łóżka.

Zastanówcie się wcześniej, co ona lubi, a zarazem można robić to z dziećmi (w końcu to święto rodzinne). Może wybierzecie się na rolki? Albo do kina? Dziś jest dzień, w którym można zapomnieć o dietach cud i zdrowym rozsądku. Chyba, że mama ma fioła na punkcie zdrowia. Możecie wówczas iść na pływalnię. To z jednej strony rozrywka, a z drugiej na pewno seans zapewniający formę.

Wy sprzątacie, zmywacie, odkurzacie. Co tam będzie trzeba. Mama twoich dzieci na pewno ci to wynagrodzi. Może wtedy, gdy pociechy już padną ze zmęczenia?

Pomysły na Dzień Matki: