„Dietą ostatniej szansy" nazywana jest wymyślona i przetestowana przez brytyjskich naukowców dieta Cambridge. Wymaga dużego samozaparcia i dyscypliny. Ale za to obiecuje naprawdę zadawalające efekty.
Dieta Cambridge została opracowana i przetestowana klinicznie w 1970 roku przez naukowców z Cambridge w Wielkiej Brytanii. Była wtedy pierwszą na świecie dietą bardzo niskokaloryczną (dostarcza organizmowi miedzy 400 a 500 kcal. dziennie).
Adresowano ją przede wszystkim do takich osób, u których inne metody odchudzania wcześniej zawiodły. Składają się na nią gotowe posiłki (ok. 7 zł za jedna torebkę), które mogą stanowić jedyne źródło pożywienia. Można je też łączyć z jednym posiłkiem własnym.
Jej zaletą, obok obiecywane wysokiej skuteczności, jest to, że podobno nie prowokuje tzw. efektu jo-jo (czyli chudnięcia i tycia na przemian). Dzieje się tak dlatego, że w odróżnieniu od wielu innych, często bardzo jednostronnych diet niskokalorycznych, nie powoduje w organizmie deficytu białka, witamin i mikroelementów. A właśnie taki niedobór sprawia, że po zakończeniu diety, wygłodzony organizm stara się o gwałtowne zrekompensowanie ubytków (jest to tzw. syndrom „odpowiedzi głodowej").