Układ odpornościowy osłabia przede wszystkim jednostajna, uboga w witaminy i mikroelementy dieta. Dlatego dziecko powinno jeść dużo warzyw i owoców, które są najbardziej wartościowym źródłem witamin i mikroelementów. Gdy wybór świeżych warzyw i owoców jest ograniczony (zimą, wczesną wiosną), możemy ratować się mrożonkami. Trzeba tylko pamiętać, że warzywa mrożone gotuje się krócej niż świeże. Mamy także warzywa i owoce dostępne przez cały rok, które jednak często, choć niesłusznie, są niedoceniane. Tymczasem marchew ma działanie przeciwbakteryjne, a jabłka - antywirusowe, dlatego - w pewnym stopniu - chronią przed przeziębieniami.
Szczególne znaczenie w diecie przypisuje się witaminie C, która ułatwia wchłanianie żelaza, poprawia apetyt, wzmacnia odporność. Organizm ludzki nie potrafi jej magazynować, więc dziecko powinno otrzymywać ją codziennie w diecie. Najlepszym źródłem witaminy C są owoce cytrusowe, czarne porzeczki, zielona papryka i natka pietruszki. Dla dziecka w okresie wzrostu szczególnie ważne są też witamina D3 i wapń, które są podstawowym budulcem kości. Znaleźć je można przede wszystkim w mleku i jego przetworach.
Problem jednak w tym, że większość dzieci woli frytki i lizaki niż jabłko, a na widok surówki podnosi krzyk. Tłumaczenie, że to zdrowe, najczęściej na niewiele się zdaje. W takiej sytuacji wyjściem mogą być preparaty wielowitaminowe. Te przygotowane specjalnie z myślą o maluchach mają np. owocowy smak - pomarańczowy, malinowy lub inny, a kolorowe drażetki bardziej przypominają dziecku cukierki niż lekarstwo. Jeśli mimo to masz problem z podaniem tych preparatów, możesz sięgnąć po kolorowe syropy, które smakują jak owocowy soczek i są przeznaczone dla najmłodszych dzieci - już od 1. roku życia.