Przetrwać długą podróż samochodem z małym pasażerem wcale nie jest tak łatwo. Co zrobić, by podróż była bezpieczna i komfortowa? Czym zająć znudzonego malucha, żeby wspólna jazda nie stała się udręką dla wszystkich?
Trudny pasażer
Podróżowanie samochodem jest wygodne. Maluchy zazwyczaj lubią przemieszczać się tym środkiem lokomocji, o ile... trasa nie jest dłuższa niż 30 km.
Młodsze dzieci szybko usypiają w aucie pod wpływem kołysania i szumu silnika. Starsze obserwują to, co się dzieje za oknami. Ale tak jest najwyżej pół godziny.
Potem jednak, gdy młodsze się obudzą, zaczynają marudzić. Starsze - znudzone monotonią jazdy - zaczynają jęczeć lub dokazywać.
Niektóre, co gorsza, dodatkowo cierpią na chorobę lokomocyjną, a to może stać się prawdziwą udręką dla wszystkich podróżujących.
Dlatego, jeżeli planujesz dłuższą podróż samochodem, przygotuj się dobrze do tej wyprawy.
Bez fotelika ani rusz!
Mały pasażer w aucie musi być bezpieczny i czuć się komfortowo. Tylko wtedy i ty będziesz spokojna, a przewożenie dziecka będzie przyjemne.
Nigdy nie używaj fotelika z drugiej ręki. Nie kupuj go (nawet jeśli wygląda bardzo dobrze) od przypadkowych osób - nie masz pewności, że fotelik jest bezwypadkowy, nie ma naruszonej konstrukcji i będzie właściwie chronił malca. Wyjątkiem jest fotelik odkupowany od przyjaciół lub rodziny, czyli zaufanych osób.
Wybieraj modele fotelików mocowane do podstawki umieszczonej na stałe w samochodzie - osiągają najwyższe wyniki w testach bezpieczeństwa.