Twoje dziecko nie chce spać

Twoje dziecko nie chce spać

Najpierw stajesz na głowie, żeby dziecko zasnęło. Potem na palcach skradasz się po mieszkaniu, żeby przypadkiem się nie obudziło. Rano zasypiasz przy myciu zębów, bo noc znowu była niespokojna. Od tego momentu - koniec z tym!

Operacja "usypianie"

Każdy wieczór wygląda tak samo. Prosisz, błagasz, aż w końcu tracisz cierpliwość, bo Twoje dziecko nie chce iść spać. Przypomnij sobie, jak sama nie lubiłaś tego momentu, kiedy trzeba było przestać się bawić i iść do łóżka. Każdy z nas miał z tym problemy, więc nie dziw się swojemu maluchowi, że stawia opór. W świecie zabawy i małych, ale poważnych zadań i obowiązków, zawsze jest coś do zrobienia. Jeśli jednak opracujesz sobie plan godny najtęższych głów, wieczory będą całe Twoje, a rano wstaniesz wreszcie wypoczęta. Na ogół rozwiązanie problemu z usypianiem Twojej pociechy, jest jedynie kwestią dobrej organizacji i nie potrzebuje ingerencji specjalisty. Kiedy jednak zauważysz coś niepokojącego natychmiast skontaktuj się z lekarzem.

ETAP I

Działania zaczynaj już w chwili, gdy odbierzesz dziecko z przedszkola. Dowiedz się, czy maluch spał na leżakowaniu i czy był aktywny w ciągu dnia. Nie spał? To zmęczy się być może odrobinę wcześniej. Spał? To znak, że wypoczęty potrzebuje kolejnej dawki aktywności. Wspólna zabawa w domu to miły czas dla całej rodziny, więc nie odczujesz, że operacja usypiania właśnie się zaczęła. Nie trać jednak czujności, bo inaczej malec przejmie stery i rano wstaniesz z bólem głowy. Po radosnych zabawach czas na kolację. Zjedzcie ją razem, najlepiej przed wieczorynką. Niech będzie lekkim posiłkiem - kaszka mleczna albo małe kanapki będą bardzo dobrym rozwiązaniem. Przejedzone dziecko z bolącym brzuszkiem to już poważny kłopot. Pamiętaj, że ciepłe mleko bądź miętowa herbatka działają jak eliksir snów. Podczas posiłku spokojnie rozmawiajcie, niech maluch czuje zmianę tempa aktywności. Koniec wieczorynki jest dla Ciebie sygnałem alarmowym, a dla malucha niech stanie się codzienną porą przygotowań do snu. Jeśli nieugięcie o tej samej porze każdego wieczoru wprowadzisz ciszę nocną, to już po paru dniach zobaczysz efekty, o których teraz tylko marzysz. Młody organizm szybko przyzwyczai się do rytmu, który mu wyznaczysz, i zacznie odczuwać senność o stałej porze, jakby był przez Ciebie zaprogramowany. Teraz już czas na kąpiel. Zabaw w wannie nie da się uniknąć, ale opanuj energię dziecka i już przy wycieraniu staraj się wprowadzać je w senną atmosferę. Najlepiej opowiedz mu o czymś, co lubi, pomału je przy tym wycierając. Delikatnie wyszczotkuj włosy, taki masaż główki działa bardzo relaksująco i uspokajająco.

ETAP II

Akcję przenosimy do pokoju dziecinnego. Pani Mamo, podstawowa zasada - nie usypiamy dziecka w naszej sypialni. Niech od razu idzie do swojego łóżeczka. Pokój musi być dobrze wywietrzony, a jeśli na zewnątrz jest ciepło, niech okno będzie uchylone przez całą noc. Zasada ruga, niech łóżko będzie już pościelone. Chwila nieuwagi, Ty zajmujesz się rozpościeraniem prześcieradła, a mały spryciarz już w najlepsze bawi się klockami. Sprawdź też, czy nie ma w pościeli okruszków po ciasteczkach, którymi przekupywałaś wczoraj pociechę. Oj, dentysta złapałby się za głowę, no ale Ty też się już wczoraj łapałaś...Jeśli Twoja córeczka czuje się odpowiedzialna za swoje lalki, nie pozbawiaj jej możliwości ułożenia ich w łóżeczkach. Kiedy mała mama będzie spokojna o swoje zabawki, duża mama szybciej nakryje ją kołderką. A gdzie miś czy inna ulubiona przytulanka ? O ile łatwiej i przyjemniej zasypia się, tuląc w ramionach coś ukochanego i miękkiego. Wymoszczenie specjalnego miejsca na poduszce dla maskotki może się stać Waszym codziennym rytuałem. Niech maluch wie, że lubisz i szanujesz jego zabawkę. Jeśli opowiadasz bajkę, to niech miś też słucha, jeśli poprawiasz kołderkę, to przykryj i misia. Kiedy przytulanka zaśnie, dziecko spokojnie weźmie z niego przykład.

ETAP III

Po ułożeniu zabawek możesz odnotować już pierwszy sukces: dziecko pod kołderką. Pokój oświetla już tylko lampka nocna, żebyś mogła spokojnie czytać, nie narażając się przy tym na utratę wzroku. Przed bajką dobrym pomysłem jest masaż. Twój delikatny dotyk działa na dziecko niezwykle uspokajająco. To zupełnie jak czary, wystarczy tylko pomasować plecki, małe stópki i pogładzić główkę, żeby malec przyjemnie się zrelaksował i popadł w senność. Teraz czas już na ostatni, bardzo ważny etap - bajkę. Dobór repertuaru jest niezwykle istotny, niech będzie to spokojna i niestraszna historyjka. Wartka akcja tylko pobudzi malucha, a zły smok na dobranoc potem będzie czaił się za szafą aż do rana...

Zaproponuj bajkę czytaną na płycie przez profesjonalnych lektorów czy aktorów, już oni postarają się o wprowadzenie dziecka w krainę snów. W sklepach znajdziesz ogromny wybór płyt z dobranockami. Poszukaj najlepiej takiej, która ma spokojny, usypiający podkład muzyczny. Teraz tylko nie daj się złapać w pułapkę. Nie wdawaj się z maluchem w rozmowę. Przypomni sobie tysiące historii z przedszkola i rozbudzi się na dobre, a raczej na złe. Jeśli poprosi o picie, kontroluj ilość spożywanego napoju. Mniej wypitego soku równa się niewstawaniu na siusiu. Kiedy dziecko chce iść do łazienki, nie odstępuj go na krok, inaczej po trzech minutach znajdziesz go przed telewizorem. Jeśli udało Ci się ominąć wszystkie niebezpieczeństwa, a maluch przytula się do poduszeczki, gratuluję! Operacja usypianie zakończona została sukcesem. Wreszcie masz czas dla siebie. W domu cisza i spokój. Dziecko śpi. Zapoznaj się z fazami snu, żebyś widziała, kiedy bezstresowo możesz posłuchać swojej ulubionej płyty. Może mąż poprosi Cię do tańca.... W końcu usypianie dziecka wcale Cię nie zmęczyło.

FAZY SNU

1. Sen płytki. Twoje dziecko dopiero zasypia i bardzo łatwo jest je jeszcze obudzić. Jego oczka wciąż się ruszają, a mięśnie odprężają po dniu aktywności. Staraj się nie hałasować, wychodząc z jego pokoju. Przebudzone w tej fazie łatwo się rozbudzi.
2. Sen głębszy. Maluch zatapia się w sen i wcale nie tak łatwo go przebudzić. Nawet jeśli zapalisz światło, nie odczuje tego.
3. Sen głęboki. Ciało nadal odpręża się, a dziecko zapada w głębszy sen.
4. Sen bardzo głęboki. Ciało jest maksymalnie rozluźnione, a oddech miarowy i głęboki. Temperatura ciała jest teraz najniższa.
5. Sen paradoksalny - dziecko zaczyna śnić. Ruch oczu jest intensywniejszy, a oddech spłycony. Ten etap trwa około 10 minut. Po piątej fazie ponownie następują fazy 2, 3 i 4, aż dziecko znowu zacznie śnić.

Zobacz też:

 

foto: Katia Monakhova/iStockphoto.com