Posiłek poza domem

jedzenie poza domem.jpg
Dietetycy alarmują o szkodliwości jedzenia w restauracjach i barach szybkiej obsługi. Rodzice, w trosce o zdrowie swoich pociech, starają się unikać takich miejsc, dzieci zaś właśnie tam znajdują swoje ulubione potrawy: frytki, hot-dogi i hamburgery. Jak znaleźć złoty środek?

Mają złą opinię, obwinia się je o wszystko, co najgorsze. Restauracje i bary szybkiej obsługi na trwałe wpisały się w krajobraz naszych miast. Dietetycy donoszą o szkodliwości jedzenia oferowanych przez nie produktów, ale wbrew wszystkiemu, są one często odwiedzane przez dorosłych i uwielbiane przez dzieci, które oprócz ulubionego posiłku mają do swojej dyspozycji plac zabaw i otrzymują wymarzoną zabawkę. I nic dziwnego, że dzieci najchętniej na co dzień jadłyby właśnie w takich miejscach. Rodzice zaś często są zmuszeni do podejmowania decyzji - bezwzględnie zakazać, czy ustąpić maluchowi żądającemu hamburgera na obiad.

Pamiętaj, że...

Zdrowe dziecko sporadycznie może jeść wszystko. I słodycze, i chleb ze smalcem, i hot-dogi i frytki. Jednak tego rodzaju potrawy nie mogą być stałym elementem jadłospisu przedszkolaka.

Zdrowy rozsądek przede wszystkim

Bezwzględne zakazy często odnoszą przeciwny skutek, niż się spodziewamy. Jak wiadomo "owoc zakazany" smakuje najlepiej. Zatem warto znaleźć "złoty środek". Dzieci żywione smacznie, z urozmaiceniem diety, w ciepłej atmosferze, raczej nieczęsto będą żądały przekąsek typu "fastfood". Jeśli na co dzień staramy się przestrzegać zasad prawidłowego żywienia, a maluch jest aktywny - biega, skacze, bawi się, to sporadyczne zjedzenie hot-doga czy też hamburgera z frytkami na pewno mu nie zaszkodzi.

1 | 2  | 3  dalej  


		

O NAS | REKLAMA | REGULAMIN / POLITYKA PRYWATNOŚCI | KONTAKT | PRACA | mieszkania | łazienki | okna
Mamypomysl.pl copyright © 2011 NGMC Natalia Głowacka tworzenie cmstworzenie cms