Jak wzmocnić odporność dziecka

Jak wzmocnić odporność dziecka

Jesienne chłody i słoty oraz przebywanie w gronie rówieśników to prawdziwe wyzwania dla nierozwiniętego jeszcze w pełni układu immunologicznego - "osobistego obrońcy" dziecka, który będzie mu później służył przez całe życie. Jak wspomóc odporność małego organizmu i uchronić dziecko przed wpadnięciem w błędne koło infekcji?

Dieta wspomagająca odporność

Największym organem układu odpornościowego jest. przewód pokarmowy. Tutaj znajduje się najwięcej limfocytów. Wytwarzająca je tkanka jest szczególnie wrażliwa na zbyt małą ilość dostarczanej wraz z pożywieniem energii. Dlatego pamiętajmy o tym, aby odpowiednio skomponować dietę naszej pociechy. Powinny znaleźć się w niej produkty zawierające: miedź (np. orzechy, pestki dyni, rodzynki), cynk (np. rośliny strączkowe), witamina A (pełnotłuste mleko, ser), kwas foliowy i witamina B12 (np. fasola, szpinak, szparagi, jaja), witamina E (np. szpinak, orzechy, jaja, ryby) oraz witamina C (np. kiwi, natka pietruszki, brukselka).

Warto sięgać po takie skarby natury jak miód, cebula i czosnek. Dzieci co prawda za nimi nie przepadają, ale możemy "przemycać je" np. w sałatkach. Słodycze działają niekorzystnie na funkcjonowanie układu odpornościowego, może warto więc zastanowić się, gdy dziecko po raz kolejny poprosi o batonik i na przykład wyznaczyć jeden "słodki" dzień w tygodniu?

Odpowiednia dawka ruchu

Starajmy się codziennie wychodzić z naszą pociechą na przynajmniej godzinny spacer. Nawet jeśli jest chłodno i pada deszcz lub śnieg. Ważne jest, aby odpowiednio ubrać malucha i nie dopuścić do przegrzania, które jest najczęstszą przyczyną przeziębień. Dzieci, które zazwyczaj roznosi energia, ubierajmy lżej od samych siebie i najlepiej na cebulkę. Dotykając karku malca sprawdzajmy co pewien czas czy nie jest mu za gorąco. Gdy dziecko jest w ruchu, jego mięśnie i serce pracują lepiej i szybciej kształtują się mechanizmy odporności.

Nie bójmy się infekcji

Najlepszym sposobem na wzmocnienie naturalnej odporności jest... chorowanie. Ćwiczy ono bowiem układ odpornościowy, który walcząc z intruzami wytwarza przeciwciała. Przedszkolak łapie infekcje zazwyczaj 6-8 razy w roku. Nie powinno to wzbudzać naszego niepokoju. To całkowicie normalne, o ile malec regeneruje siły i dobrze się rozwija. W przedszkolu młody organizm po raz pierwszy styka się z wieloma zarazkami. Musi wytrenować swoich "żołnierzy" tak, aby w przyszłości jak najlepiej chronili go przed zachorowaniem.

Wspierajmy "tarczę obronną"

Przygotujmy malca do sezonu infekcyjnego i wzmocnijmy jego odporność w momencie nasilenia zachorowań, stosując leki naturalne, pobudzające siły obronne organizmu. Maluchowi łatwiej będzie, w krytycznym momencie, odeprzeć atak intruzów, a jeśli już przydarzy się infekcja, organizm szybciej sobie z nią poradzi (choroba będzie trwać krócej i łagodniej przebiegać).

Foto: Istockphoto.com