Jak poradzić sobie z małym złośnikiem

jak_poradzic_sobie_ze_zlosnikiem.jpg

Artykuł pochodzi z miesięcznika

Kiedy dziecko zaczyna wrzeszczeć, jak opętane, bo nie dostało trzeciego lizaka, gdy tupie nogami i rzuca się na ziemię w sklepie, bo coś idzie nie po jego myśli, albo rzuca zabawkami w babcię tylko dlatego, że poprosiła, by je sprzątnęło - zazwyczaj rodziców ogarnia bezsilność.

Eliza Dolecka

Ustępują awanturnikowi, szukają winy w sobie lub w otoczeniu, obawiają się, że w ich domu rośnie mały bandyta... To nie tak i nie tędy droga. Nie ma wprawdzie cudownych, szybkich metod na opanowanie emocji młodego człowieka, ale są sposoby, które z czasem skutkują.

Konsekwencja to podstawa

Dziecko, nawet najmniejsze, nie jest pozbawionym rozumu, bezradnym stworzeniem, które łatwo ulega wychowawczym planom dorosłych. Już niemowlę zauważa, że kiedy płacze, natychmiast zjawia się mama. Przedszkolak natomiast wie, że gdy zacznie głośno krzyczeć, dorośli zrobią wszystko, by go uciszyć. Błyskawicznie uczy się, z kim najlepiej negocjować, kto najszybciej ?łamie się" i ustępuje.

Dlatego najważniejsza jest konsekwencja. To oczywiście banał i doskonała rada na papierze, bo w codziennym życiu o nią właśnie najtrudniej. Ulegamy żądaniom dziecka, gdy przychodzą goście, by chociaż na chwilę dało nam spokojnie porozmawiać, albo, co gorsza, nie ?skompromitowało" nas przed znajomymi. Ustępujemy ?wyjątkowo", gdy chcemy na parę minut pozbyć się natręta lub zająć innymi, aktualnie pilniejszymi sprawami niż potrzeby pociechy. A roszczenia malca rosną. I ustępstwa, które miały być od święta, stają się codziennością. A konsekwencja, ex definitione, oznacza brak ustępstw właśnie.

1 | 2  | 3  | 4  | 5  dalej  


		

O NAS | REKLAMA | REGULAMIN / POLITYKA PRYWATNOŚCI | KONTAKT | PRACA | mieszkania | łazienki | okna
Mamypomysl.pl copyright © 2011 NGMC Natalia Głowacka tworzenie cmstworzenie cms