Jesień - bywa czasem monotonna i szarobura, ale jednocześnie kryje w sobie piękno mieniących się kolorami liści, kasztanów, żołędzi i przez to stwarza wiele okazji do aktywnej zabawy.
Dagmara Osińska
Spacer z przedszkolakiem wymaga inwencji, bowiem małe dziecko, jeśli mu każemy tylko iść - szybko się znudzi, poczuje się zmęczone i zacznie marudzić. Wówczas cała przyjemność z jesiennego spaceru pryśnie niczym bańka mydlana. A tymczasem jesienna wyprawa może być dla malucha wielką frajdą. Pod warunkiem, że dobrze ją zaplanujemy i będziemy mieć na podorędziu kilka atrakcyjnych zabaw. W czasie jesiennej wyprawy nie może zabraknąć spontaniczności, ruchu i szaleństwa.
1. Nazywamy dźwięki
Liście z drzew o tej porze roku przyciągają wzrok mnogością kolorów, czasami wręcz spadają pod nogi, zapraszając do zabawy. Warto zatem zachęcić malucha do brodzenia nóżkami wśród opadłych liści. Nazywajcie dźwięki, które temu towarzyszą, zapytaj smyka czy słyszy jak liście chrzęszczą (chrupią, trzeszczą, szeleszczą...) pod jego nóżkami. Taka zabawa to też świetne ćwiczenie logopedyczne dla malca.
2. Góra liści
Usypcie z liści dużą górę, na którą można będzie się wspinać, a następnie rozkopywać ją nóżkami.
3. Zbieramy jesienne dary
Na spacer z malcem zabierz ze sobą plastikowe wiaderko. Na pewno będzie przydatne do poszukiwania ?skarbów": zbierania szyszek, żołędzi, kamyków... Nazywajcie przy tym wszystko co znajdziecie.