Jeszcze do niedawna nie przywiązywaliśmy wagi do lejącej się z kranu wodu. A niech sobie leci! Dziś, w dobie wodomierzy, każda zmarnotrawiona kropla to więcej pieniędzy do zapłaty.
Woda jest bogactwem, którego nie mamy w nadmiarze, a kierowanie się wartościami ekologicznymi jest coraz bardziej modne.
Może więc czas, by pomyśleć o oszczedzaniu? Nie mamy bynajmniej na myśli zaprzestania porannych i wieczornych kąpieli czy chodzenia w brudnych ubraniach. Wbrew pozorom możemy oszczędzać nie zmieniając stylu życia.
Niemożliwe? To słowo dla dzisiejszej techniki nie istnieje!
Bez przykręcania kranu
Pierwszą rzeczą, o której powinniśmy pomyśleć jest perlator. Brzmi niezwykle poważnie i tajemniczo. Jest to jednak jedynie specjalna końcówka wylewki prysznica czy kranu.
Przypomina ona sitko z drobnymi oczkami. Właśnie dzieki takiej budowie doprowadza do strumienia wody tysiące drobnych pecherzyków powietrza. Dzięki temu mamy wrażenie, że wody leje się znacznie wiecej niż to jest w rzeczywistości.