Powiedzmy sobie szczerze: bycie na bakier z ekologią w obecnych czasach jest w złym tonie. Przedrostek „eko" otwiera wiele drzwi. Bądż więc "eko".
Eko-kosmetyki świetnie się sprzedają, produkty z gospodarstw ekologicznych mają coraz więcej zwolenników, jeździmy na eko-wczasy, kupujemy eko-odzież. Powstaje jednak pytania: Czy naprawdę jesteśmy eko-obywatelami? I co to w ogóle znaczy?
Czy przeciętna kobieta ma wpływ na środowisko? Każdy człowiek może ten wpływ mieć.
Wystarczy, że zacznie się zastanawiać nad tym, czy nie marnuje energii, nie zanieczyszcza środowiska, nie przyczynia się do wzrostu ilości śmieci.
To naprawdę nic wielkiego. Każdy może wnieść swój wkład w troskę o naszą planetę.